wtorek, 3 lutego 2009

Wyjechani :)

Tylko taka krótka notka wyjazdowa. Jakbyśmy się podejrzanie długo nie odzywali (tzn. do końca przyszłego tygodnia ;) ) możecie założyć, że zamarzliśmy na kość gdzieś w daleeeekiej Laponii albo, że dogorywamy właśnie pod jakąś zaspą. Tu, w Turku zrobiło się zimno - rano było -14, teraz na szczęście tylko -2, ale tam, na północy sprawa wygląda nieco gorzej, na weekend przewidują mrozy do -20, ale znajomy Fin powiedział, że i -30 czy -40 jest prawdopodobne. Uau! Mi już się skończyły pomysły na kolejne warstwy ubrań, ale pewnie jak przyjdzie co do czego... mówi się przecież, że potrzeba matką wynalazku. Na zdjęciu to, co marzy mi się zobaczyć :) Wszystko opowiemy po powrocie. A teraz pora się zmywać, autokar nie zaczeka, no i mamy 1200 km do przebycia. Pozdrawiamy

1 komentarz:

  1. no to moze jakies sprawozdanko z tego co sie dzialo we laponii?? i cos wiecej o fordzie i odszkodowaniu... bo serial mi sie wlasnie skonczyl a tak lubie zyc cudzym zyciem;]
    lecyk the young

    OdpowiedzUsuń